14 stycznia 2018r.
Maszerują sobie ulicą. Co chwilę mija mnie parka młodziaków z seduszkami na polikach, czapkach, kurtkach i z puszkami w dłoniach.
-Wesprze Pan?
-Przepraszam, ale nie.
Chciałem dziś napisać w temacie WOŚPu, o relacji (czy może antyrelacji, ze strony fundacji ofc) miedzy fundacją a Kościołem, o zakłamaniu ludzi ją tworzących, o tym, że pomysłodawca i szef całej akcji mimo zbierania na sprzęt ratujący małe dzieci jest zwolennikiem aborcji (hipokryzja detected), o tym, że podczas Woodstocku też przez niego prowadzonego pełno jest patologii, narkomanii i kto wie, czy pieniądze z WOŚP na to nie idą (zbyt wiele rzeczy jest utajnianych przez fundację), o tym, że przystanek Jezus ma coraz więcej problemów, a sekta krisznowców co roku jest w centrum Woodstocku, o tym, na co tak naprawdę przeznaczane są zebrane pieniądze, o tym, jak ludzie reagują na zbiórkę WOŚP, a jak na inne zbiórki (mimo, że te drugie nie mają w sobie fałszu, ci, którzy dają na WOŚP puszczają na nie pianę z ust), ale w sumie po co to wszystko opisywać?
Przecież wszystko już zostało nie raz powiedziane i zapewne nie raz jeszcze będzie.
Kto ma uszy, na pewno usłyszał, a wniosku nasuwają się same.
Niech więc każdy robi co chce...
Poprawka- Kocha i robi, co chce!
Osobiście wolę wspierać mniej zakłamane i obłudne fundacje, dzieła, takie jak na przykład Caritas (swoją drogą ciekawe czy niewierzący wspierają Caritas czy inne instytucje zwiazane z Kościołem?? No bo przecież każdy katolik powinien wesprzeć, bo miłosierdzie i wogóle), jednakowoż jakieś dobro też to przynosi (choć to dobro powinna akurat zapewnić władza, która dzięki WOŚPowi się od tego wymiguje), więc tak, jak to jest w Słowie Bożym:
"Kiedy więc dajesz jałmużnę,
nie trąb przed sobą,
jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach,
aby ich ludzie chwalili.
Zaprawdę, powiadam wam:
ci otrzymali już swoją nagrodę"
Maszerują sobie ulicą. Co chwilę mija mnie parka młodziaków z seduszkami na polikach, czapkach, kurtkach i z puszkami w dłoniach.
-Wesprze Pan?
-Przepraszam, ale nie.
Chciałem dziś napisać w temacie WOŚPu, o relacji (czy może antyrelacji, ze strony fundacji ofc) miedzy fundacją a Kościołem, o zakłamaniu ludzi ją tworzących, o tym, że pomysłodawca i szef całej akcji mimo zbierania na sprzęt ratujący małe dzieci jest zwolennikiem aborcji (hipokryzja detected), o tym, że podczas Woodstocku też przez niego prowadzonego pełno jest patologii, narkomanii i kto wie, czy pieniądze z WOŚP na to nie idą (zbyt wiele rzeczy jest utajnianych przez fundację), o tym, że przystanek Jezus ma coraz więcej problemów, a sekta krisznowców co roku jest w centrum Woodstocku, o tym, na co tak naprawdę przeznaczane są zebrane pieniądze, o tym, jak ludzie reagują na zbiórkę WOŚP, a jak na inne zbiórki (mimo, że te drugie nie mają w sobie fałszu, ci, którzy dają na WOŚP puszczają na nie pianę z ust), ale w sumie po co to wszystko opisywać?
Przecież wszystko już zostało nie raz powiedziane i zapewne nie raz jeszcze będzie.
Kto ma uszy, na pewno usłyszał, a wniosku nasuwają się same.
Niech więc każdy robi co chce...
Poprawka- Kocha i robi, co chce!
Osobiście wolę wspierać mniej zakłamane i obłudne fundacje, dzieła, takie jak na przykład Caritas (swoją drogą ciekawe czy niewierzący wspierają Caritas czy inne instytucje zwiazane z Kościołem?? No bo przecież każdy katolik powinien wesprzeć, bo miłosierdzie i wogóle), jednakowoż jakieś dobro też to przynosi (choć to dobro powinna akurat zapewnić władza, która dzięki WOŚPowi się od tego wymiguje), więc tak, jak to jest w Słowie Bożym:
"Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli?
Skąd więc wziął się na niej chwast?" (...)
„Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”
A on im odrzekł:
Nie, byście zbierając chwast,
nie wyrwali razem z nim i pszenicy.
Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa..."
Skąd więc wziął się na niej chwast?" (...)
„Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”
A on im odrzekł:
Nie, byście zbierając chwast,
nie wyrwali razem z nim i pszenicy.
Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa..."
A, no i jeszcze jedno, o czym trzeba pamiętać:
"Kiedy więc dajesz jałmużnę,
nie trąb przed sobą,
jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach,
aby ich ludzie chwalili.
Zaprawdę, powiadam wam:
ci otrzymali już swoją nagrodę"
Pozdrawiam i życzę miłego niedzielnego wieczoru,
Reb
Przepraszam bardzo, ale to co napisałeś jest w sumie sama nie wiem czy bardziej żałosne czy śmieszne? Po 1 sam fakt, że katolicy uważąją aborcje za wielkie zło, chodząc do kościoła, w ktorym msze odprawiaja księża pedofile, bo przecież pedofilia to super rzecz, na to pan Bóg pozwala, ale kobieta, która wie, że ma chore dziecko, ktore po urodzeniu przeżyje 3 godziny ma je nosić do końca? a po 2 czy to ważne, że fundacja jest za aborcją? ważne, że robią coś w celu polepszenia życia dzieciom, którym miłosierny Bóg łaski nie okazał w ogóle.
OdpowiedzUsuńŻycie ludzkie zaczyna się od poczęcia- fakt udowodniony naukowo. Aborcja jest więc zabójstwem.
OdpowiedzUsuńKsięża pedofile są, w końcu to też ludzie grzeszni, jak wszyscy, ale nikt ich nie broni, poza tym chodzi o to, że nie ma żadnej plagii pedofilii w Kościele (idioci i ignoranci twierdzą, że jest), gdyż nie stanowią on i (księża pedofile) nawet 1% wszystkich księży, ba, nawet 0,1%- o wiele więcej pedofili jest wśród innych zawodów, jak nauczyciele- kolejny udowodniony fakt, o którym się nie mówi, kierując zło tylko w stronę KK.
Fundacja WOŚP nie tyle zajmuje się polepszaniem życia dzieci, co zakupem maszyn na uratowanie ich życia- potem wszystko jest na głowach rodziny.
Poza tym skoro władze fundacji popierają zabijanie chorych dzieci przed narodzeniem, czyż nie jest hipokryzją, że zbierają pieniądze na ratowanie ich życia, jeśli się narodzą nie w wyniku aborcji?
Nieprawdą jest, że chorym dzieciom Bóg poskąpił miłosierdzia. Bóg okazał miłosierdzie każdemu- zło nie jest wynikiem Jego działania- Bóg, w którego wierzą katolicy, objawił w pewnym stopniu, jaki jest, jak działa- wystarczy poczytać Biblię, aby zrozumieć, co znaczy "miłosierny Bóg". Bóg nas stworzył z miłości. Jesteśmy doskonali- jednak nie chodzi tu o nasze ciała, które przemijają. Śmierć na Ziemi to nie koniec życia- łaską, daną nam z ogromu miłosierdzia, jest Zbawienie, życie wieczne z Nim po śmierci- tam żaden człowiek nie będzie chory- tak wierzą katolicy, więc proszę się najpierw troszkę poduczyć, a potem sądzić ;)
Tak sie składa, że jestem studentką medycyny i mam niemałe pojęcie o życiu płodowym. Poza tym skoro tak się troszczysz o zabijanie płodów, które nie maja rozwiniętego ukladu nerwowego we wczesnychetapach ciązy, dlaczego jesz mięso? wiesz jak zwierzęta są traktowane, tyle bólu żebyś mógł zjeść sobie parówkę z makaronem.. to już lekka hipokryzja się tutaj wdaję.
UsuńTo, że płód nie czuje, nie znaczy, że można go zabić. Są ludzie z takimi chorobami, że też nie czują, a jednak ich się ratuje, a nie zabija. Płód się rozwija bez pomocy z zewnątrz- w końcu zacznie czuć. Rozwój dziecka nie kończy się jednak z narodzinami- student medycyny powinien to wiedzieć. Jak dziecko się urodzi, to nadal się rozwija, nadal nie jest samodzielne i bez matki nie przeżyje. Jaka różnica czy jest ona w jej brzuchu czy na jej brzuchu- dziecko to dziecko.
OdpowiedzUsuńNie można określać tego, czy coś można zabić po środowisku, w jakim się znajduje- gdybyś była sama na pustyni nie przeżyłabyś bez pomocy, tak samo jak płód przed urodzeniem poza organizmem matki.
Można cię zabić, gdy będziesz zależna od innych?
Hipokryzją jest dbanie o zwierzęta, a traktowanie dzieci jak śmieci, które przeszkadzają i można się ich pozbyć.
Nie ma porównania miedzy człowiekiem a zwierzęciem. Człowiek je mięso zwierząt, bo jest mu ono potrzebne. Zwierzę też je zwierzę.
Co ma aborcja do zabijania zwierząt w celach konsumpcyjnych?
Jeśli chcesz być dobrym lekarzem, zastanów się trochę nad sobą...
Wygodnie jest nazywać dziecko w łonie matki płodem, a zabójstwo aborcją, żeby nie czuć się winnym, czyż nie?
OdpowiedzUsuń