Witajcie! Dawno nie pisałem, ale cóż, kiedyś znów trzeba. Ciekawe czy ktoś to w ogóle przeczyta? Dajcie znać w komentarzach. Urodziłem się w roku 98', a więc myślę, iż mogę śmiało powiedzieć, że jestem dzieckiem nowego już milenium. Co pamiętam z dzieciństwa? No szczerze powiem, że nie tyle, ile bym chciał, ale jednak coś tam w głowie zostało z tamtych lat. Jeździło się na hulajnodze, rowerze, ganiało się z kolegami po parku, zbierało tazosy, układało najdziwniejsze konstrukcje z klocków, grało piłkę, kosza, zbijaka, a w domu w deszczowe dni w gry na konsoli podłączanej pod telewizor. No mogę śmiało stwierdzić- niczego nam nie brakowało. Nic się nie psuło, a jak już to szło to łatwo naprawić, nic się nie muliło, nie lagowało, zajęć było co nie miara. Może nie było zbyt bogato, ale to, co miałem- w zupełności wystarczało, by zapewnić radość i uśmiech na twarzy. Przejdźmy do teraźniejszości. Odpalam laptopa- włącza się dość długo, choć całkiem niedawno był na przeglądzie. Nie m...
Blog studenta Fizjoterapii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. O studiach, o życiu, o grach i nie tylko.