Hehe... Pewnie nie raz wszyscy to słyszeliśmy od innych. Niemodne jest, a może raczej modne, ale nie w pozytywnym sensie znaczenia tego słowa, zaczynanie dbania o siebie z nastaniem nowego roku kalendarzowego. Większość z tych, co tak robią, zwykle przerywa tę walkę po kilku miesiącach, tygodniach, dniach... No ale czemuby nie spróbować od nowa? Zawsze te kilka miesięcy, tygodni, czy dni będzie lepiej spożytkowane, niż nic nierobienie w tym czasie. Tak też i ja postanowiłem zmienić się, zadbać o siebie w tym roku. Dlatego też w tym poście chciałbym przedstawić wam kilka z moich postanowień noworocznych. No więc zaczynajmy: 1) Przeczytać całą Biblię Pomysł dla wielu z nas nierealny. W końcu Biblia ma tyyyyle tych ksiąg, a co dopiero stron. No niby tak, niby racja. A jednak, jak się rozbije to na cały rok, wychodzi, że wystarczy dziennie przeczytać 4 rozdziały, aby zaczynając 1 stycznia, skończyć 31 grudnia. Niewiarygodne, a jednak. Pomyślcie o tym tak- praktycznie każ...
Blog studenta Fizjoterapii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. O studiach, o życiu, o grach i nie tylko.